się od tych moich urodzin
dzizas sobie pofolgowałam straszliwie
w urodziny pifko, później kawałek tortu, jakaś chińszczyzna a na dodatek lody włoskie
sprezentowałam sobie urlop, telefon, zawieszenie diety oraz prześwietną dwudniową zabawę - stanowczo koniec!!
od czwartku spokojniej już ale jeszcze II-fazowo a od poniedziałku robię sobie drugi raz stricte I fazę przez 3dni
będę żyć o grillowanym cycku kurczaczka i serkach wiejskich
ogólnie i tak sukces bo wrócił tylko kilogram
aktualny wynik 68,4kg
Biust - 108cm jest 104cm
Talia - 79cm jest 77cm
Biodra- 98cm jest 94cm
Udo - 58cm jest 54 cm
ogólnie jak na miesiąc diety z grzeszkami po drodze, 6kg i po 4 cm w obwodach uważam za sukces
BMI było 26,2 a teraz jest 24,1 czyli już jestem w normie !!
zżarłam wczoraj pól czekolady z orzechami i zagryzłam kabanosem:) dzisiaj kilo więcej, ale to z upału...mam spuchniete paluchy, pierscionek mi nie lata na palcu...dam radę, moje wymarzone 74 w zasięgu ręki:) ale na meridii wazyłam już 69...
OdpowiedzUsuńza tydzien mam wesele, tort zjem, ale mięso tylko z okreslonymi warzywami:)
widzę, że kombinacje żywieniowe masz podobnie dziwne jak i ja :D
OdpowiedzUsuńten upał to masakra - ja się również czuję jak balonik a pierścionki już po prostu przestałam zakładać
a z urlopem tak to już jest, że urlopując się chudniesz a wracasz do rzeczywistości i reszta również wraca
Dieta Dukana jest piękna pod tym względem właśnie - zgrzeszysz ale zawsze jeden dzień czysto proteinkowy trochę więcej ruchu i jak gdyby nigdy nic się nie stało :)
Beata 3mam kciuki za osiągnięcie celu :)
Ja się dziś obżeram dietetycznym blokiem czekoladowym, fajna alternatywa, zapraszam do mnie na bloga, gdyby cię dopadł głód słodyczy. I też mi z kilogram przybędzie po weselu, a po urlopie to już wolę nie myśleć...
OdpowiedzUsuńbosz zajrzałam i dostałam ślinotoku
OdpowiedzUsuńbiorę laptopa i idę do kuchni tworzyć :D
oj skad ja to znam ;) to folgowanie...;) ale najwazniejsze, ze wrocilas na dobra droge :)) i BMI w normie prosze prosze :D ja jeszcze 6kg i tez bede mogla sie cieszyc czyms co jest w normie u mnie;)
OdpowiedzUsuńmrs.dukanowa
3mam kciuki za jak najszybsze zgubienie tych 6kg
OdpowiedzUsuńnorma jest fajna - naprawdę już się czuję lepiej - wczoraj zobaczyłam na wadze 66,7kg - tak więc jeszcze 10kg przede mną...
dodałam Twój blog do obserwowanych i kibicować będę
powodzenia :)