No tak.. Mania się rozszalała z pisaniem, a ja się obijam :P
Ale to przez wczorajsze grillowanie :)
Moja przygoda z Dukanem zaczęła się hmmm z miesiąc temu (to był chyba 14 czerwca). Razem ze mną na dietę przeszedł mój Piotrek.
Waga wyjściowa: 72 kg przy 163 cm wzrostu.
I faza trwała 5 dni. O ile na początku podeszłam do tematu bardzo entuzjastycznie, o tyle trzeciego dnia miałam chęć olać to wszystko. A to dlatego że koszmarnie bolała mnie głowa i w ogóle nie miałam siły na nic. Ale ze wsparciem koleżanek no i Piotrka przetrwałam ten trudny okres i brnę dalej :D
W I fazie schudłam 2 kg.
II faza. Nareszcie mogłam zacząć jeść kochane warzywka. Pamiętam że na pierwszy ogień poszedł kalafior. Byłam tak spragniona warzyw, że zjadłam całą dużą główkę kalafiora. Chyba nie muszę mówić, że skończyło się to bólem brzucha. Ale za to moje kubki smakowe były w euforii :P
W tej chwili moja waga waha się między 64,7 a 65 kg. Jak widać efekty są :)
Tylko (niestety) ostatnio troszkę sobie pozwoliłam (były imieniny i zjedliśmy pizzę) i po drodze wpadła mi w łapki jeszcze jakaś bułeczka z ziarnami dyni.
Niby nie dużo, ale mam straszne wyrzuty sumienia i dlatego doszłam do wniosku, że zrobię sobie 3 dni czysto proteinowe.
I tak oto dziś na śniadanie zjadłam dwa ugotowane jajka lekko posypane szczypiorkiem. Do tego wypiłam szklankę wody mineralnej. Do pracy zgarnęłam dwa twarożki. Mania ma przynieść Terrine z pasty makrelowej, więc będzie co jeść.
Cieszę się, że udało mi się przekonać Manię do tej diety. W sumie to się chyba sama przekonała do niej. Ja jej tylko podrzuciłam książkę. A po dwóch dniach - Mania kupiła własny zestaw książek.
We dwie zawsze raźniej :)
to ja trzecia:) ale ja po to zeby nie przytyć:)
OdpowiedzUsuńto, żeby nie przytyć to proponuje krótką II fazę, później chwilę III fazę a później szybciutko do IV :) a najlepiej to łączyć proteinową dietę z racjonalnym żywieniem i będzie akurat :)
OdpowiedzUsuńmnie się nigdzie nie śpieszy :P grunt żebym cel osiągnęła :D
OdpowiedzUsuń